DAWNE DZIEJE ( 1847- 2005 )

Należy przypuszczać, że początki powstania klasztornej grupy muzyków sięgają połowy wieku XVII, kiedy to pod wpływem kultu cudownego obrazu Matki Bożej (zwanej później kalwaryjską), na uroczystość Wniebowzięcia Kalwarii zaczynają przyciągać coraz szersze rzesze pątników i pielgrzymów. Jak podaje O. Dr Hieronim Wyczawski „Od początku prawie utarł się zwyczaj, że w procesji tej brała udział kapela i oddział żołnierzy z zamku lanckorońskiego i Ci po skończeniu nabożeństwa dawali salwy, puszczali sztuczne ognie, odgrywali szereg pieśni, czym wprawiali w podziw masy prostego ludu”.

Według ojca Hieronima Wyczawskiego wiele dla podtrzymania i kontynuacji tej tradycji wniosła Marianna Zebrzydowska, wdowa po wojewodzie Michale Zebrzydowskim, która w roku 1671 zapisała klasztorowi 50000 złp. na Krzywaczce i Bęczarce, sporządzając dodatkowy zapis, aby znaczny procent od tego kapitału szedł na uświetnienie obchodów maryjnych. Według tej fundacji klasztor był zobowiązany każdego roku na uroczystość pogrzebu i tryumfu Matki Bożej postarać się o orkiestrę, osobnych trębaczy i puszkarzy, którzy by podczas obchodów grywali pieśni, trąbili hejnały i dawali salwy z armat.

Dodatkowo klasztor był zobowiązany utrzymywać, co najmniej ośmiu stałych szyposzów, przybranych w jednakową barwę, którzy mieli pełnić służbę tak przy tych obchodach, jak i w inne święta. Z biegiem czasu na skutek wielkiej popularności obchodów maryjnych i coraz szerszej rzeszy pielgrzymów ściągających do Kalwarii, do udziału w pogrzebie zostaje dopuszczona asysta świecka. Jako pierwsze powstały asysty: cieszyńska, krakowska, andrychowska i kentska. Prawo pierwszeństwa i przywilej noszenia feretronu z trumną uzyskała asysta cieszyńska, która zwykle najwystawniej na procesjach występowała. Nie ma niestety żadnych świadectw jak bernardyni wykonywali wolę Wojewodziny w sprawie sprowadzania orkiestry i armat. Prawdopodobnie było to dla ojców sporym problemem skoro zdecydowali się utworzyć własną milicję i orkiestrę. Dokładnego czasu ich utworzenia niestety nie znamy, bowiem wiadomości o nich pochodzą dopiero z pierwszej połowy wieku XIX. Otóż w roku 1847 kustosz klasztoru o Mosler ułożył dla milicji statut, który stanowił pewien rodzaj kontraktu odnawianego, co trzy lata. Milicja ta złożona z 18 członków miała między innymi brać udział w „Pogrzebie”, „Triumfie”, w czasie procesji Bożego Ciała, przy obchodach wielkopiątkowych, na św. Franciszka podczas wotywy i sumy.

Jak pisze dalej o. Wyczawski kapela ukonstytuowała się w podobny sposób „Składała się z kapelmistrza i 18 członków, grających na dętych instrumentach. Obowiązkiem kapeli było grać podczas tych samych uroczystości, w czasie których pełniła służby milicja, z wyjątkiem tylko obchodów wielkopiątkowych. W drugiej połowie XIX w. weszło w zwyczaj, że kapela występowała na wszystkich procesjach w oktawie Niepokalanego Poczęcia i bardzo często grała na sumie w zwykłe niedziele.

Klasztor wynagradzał ją w ten sposób, że poszczególnym członkom pozwalał na czas odpustów stawiać stragany na swoich placach, poza tym dawał im ze swoich lasów pewną ilość drzewa opałowego, tudzież po większych obchodach sprawiał im „konsolację”. Kapelmistrz zaś otrzymywał rocznie 160 zł, 7 sągów drzewa i jeśli nie miał własnego domu, mieszkanie w klasztornych zabudowaniach gospodarczych” .

Rok 1847 nie jest jednak prawdopodobnie rokiem powstania orkiestry, ale jedynie pisemnym określeniem jej statusu. Przyklasztorna orkiestra dęta musiała istnieć już wcześniej. Być może jej skład był mniejszy, być może działała na trochę innych zasadach niż te określone w statusie z 1847 roku, ale z pewnością jej historia jest znacznie starsza. Okres bowiem od sporządzenia testamentu przez Mariannę Zebrzydowską w 1671 r., do spisania statusu orkiestry przez kustosza klasztoru o. Moslera w 1847 jest zbyt długi, aby twierdzić, że bernardyni nie starali się realizować jej testamentu. Jednak ze względów formalnych przyjmujemy, że kalwaryjska orkiestra dęta powstała w 1847 roku.

Nazwiska pierwszego kapelmistrza tej orkiestry niestety nie znamy, natomiast z dużym prawdopodobieństwem możemy powiedzieć, że drugim z kolei, a z pewnością pierwszym znanym z nazwiska kapelmistrzem tej orkiestry był urodzony w 1858 roku Józef Gasiński. Jako 12-letni chłopiec zostaje wcielony jako elef do austriackiej orkiestry wojskowej, ucząc się gry na klarnecie. Przez 12 kolejnych lat jest członkiem tej orkiestry, występując między innymi na dworze ówczesnego cesarza Austro – Węgier Franciszka Józefa w Wiedniu. Po tym okresie Józef Gasiński wraca do Kalwarii jako wykształcony muzyk i zostaje kapelmistrzem kalwaryjskiej orkiestry około 1882 roku.

Orkiestra ma w tym czasie charakter orkiestry przyklasztornej, będąc na utrzymaniu i pod opieką klasztoru ojców Bernardynów z Kalwarii. Wiązała się z tym oczywiście konieczność obsługiwania przez orkiestrę większości uroczystości kościelnych całego roku liturgicznego. Rola orkiestry w kościelnych nabożeństwach tego czasu była o tyle istotna, że msza święta była prowadzona w języku łacińskim, niezrozumiałym dla miejscowej ludności, a więc jej udział we mszy świętej ograniczał się do powtarzania kilku, wyuczonych łacińskich zwrotów. Orkiestra w tym okresie podobnie zresztą jak organista, a później również i chór, byli swego rodzaju pomostem pomiędzy kapłanem, a ludem.

Według wspomnień urodzonego w 1920 roku Edwarda Gielasa muzykującego w kalwaryjskiej orkiestrze od 1935 roku, każdy z jej członków otrzymywał w latach 30-tych XX w. od klasztoru umundurowanie i raz w roku wypłatę w postaci 2m3 drewna oraz 100zł. Próby w tym czasie odbywały się w klasztornym podworcu na pierwszym piętrze oraz w miejscu dzisiejszego ogrodzenia seminarium tzw. Pałacu. Miały one miejsce raz w tygodniu lub częściej, jeśli orkiestra musiała przygotować jakiś większy program na daną uroczystość.

Jednocześnie w swoim domu Józef Gasiński wraz z synem Władysławem kształcili młodzież – Józef uczył klarnecistów, natomiast Władysław grający w orkiestrze na kornecie dawał lekcje na instrumentach dętych blaszanych oraz na skrzypcach. Jak wspomina syn Władysława Gasińskiego –Wojciech, zdarzało się, że czasem bywała to nawet piętnastoosobowa grupa młodzieży w jednym czasie. Ten rodzaj muzykowania stał się niemal rodzinną tradycją domu Gasińskich.

W połowie lat 20-tych Władysław Gasiński ostatecznie przejął od swojego ojca kalwaryjską orkiestrę dętą, zostając jej kolejnym kapelmistrzem. W latach 1924-1931 Władysław Gasiński prowadził również założoną przez siebie orkiestrę smyczkową, którą przejął później Antoni Skrzypek. Właśnie do tej orkiestry zostaje w 1925 roku przyprowadzony siedmioletni wówczas Jan Kłącz, przyszły kapelmistrz kalwaryjskiej orkiestry, by rozpocząć naukę gry na skrzypcach.

Z dwóch działających wówczas orkiestr –smyczkowej i dętej Władysław Gasiński często wyłaniał po kilku muzyków, którzy dawali oprawę muzyczną odgrywanym w mieście przedstawieniom teatralnym. Wraz z rosnącą sławą Kalwarii jako miejsca kultu maryjnego wyjazdy na odpust do Kalwarii były dla pątników z wielu miejscowości czymś wyjątkowym, dlatego jedną z tradycji orkiestry kalwaryjskiej było przeprowadzanie pielgrzymów z zaprzyjaźnionych miejscowości przy wtórze muzyki ze stacji kolejowej w Kalwarii do klasztoru bernardynów. Również orkiestra kalwaryjska wyjeżdżała w tym okresie na odpusty do innych pątniczych miejscowości.

Z tych czasów znamienne są głównie wyjazdy orkiestry do Woli Tuchackiej oraz Dukli na odpusty. Zwyczaj ten zachował się do czasów współczesnych – zwłaszcza wyjazdy do Dukli. W okresie przedwojennym trzon orkiestry stanowili muzycy z Bugaja Kalwaryjskiego, Brodów oraz Kalwarii Zebrzydowskiej. Działalność orkiestry zostaje przerwana wybuchem II wojny światowej. W 1941 roku umiera Józef Gasiński. Charakter jak i rola kalwaryjskiej orkiestry zdecydowanie zmieniają się po wojnie.

Ze względu na ciężki okres powojenny, kłopoty lokalowe, naciski polityczne itp. orkiestra w przeciągu kilku lat uniezależnia się od klasztoru bernardynów, stając się orkiestrą miejską. Jednak jeszcze przez kilka lat po wojnie próby w dalszym ciągu odbywają się w klasztorze, w domu rodzinnym Gasińskich, a następnie w Szkole Podstawowej w Kalwarii. W 1946 roku Władysław Gasiński zostaje Z-cą Dyrektora Banku Spółdzielczego w Kalwarii Zebrzydowskiej, ułatwiając między innymi przydzielanie kredytów na zakup instrumentów członkom kalwaryjskiej orkiestry. Dotychczas bowiem zarówno zakup umundurowania jak i instrumentów dla orkiestry finansował klasztor.

Starsi muzycy, którzy przed wojną grali już w orkiestrze, korzystali w dalszym ciągu z klasztornych instrumentów, natomiast dla muzyków, którzy do orkiestry wstąpili po wojnie i nie posiadali własnego instrumentu, możliwość otrzymania kredytu z banku była jedyną alternatywą. W tym okresie poza prowadzeniem orkiestry dętej i pełnieniem funkcji Z-cy Dyrektora Banku Spółdzielczego Władysław Gasiński mocno angażował się w utworzonej w 1946 roku przez Jana Kłącza orkiestrze smyczkowej.

Po wojnie radość z odzyskania niepodległości wśród kalwaryjskiej społeczności manifestuje się między innymi się w spontanicznie organizowanych zabawach i festynach na Sokolskim Placu. Właśnie podczas nich często występuje kalwaryjska orkiestra zgłaszając coraz częściej swoją przynależność do miasta. Członkowie tej orkiestry tworzyli także własne zespoły, które grały do tańca przez całą noc.

Tak było między innymi w przypadku utworzonego już w 1937 roku przez Jana Kłącza bardzo awangardowego jak na te czasy zespołu „Jazz-odeon”. Zespół najczęściej występował w następującym składzie: Jan Kłącz – skrzypce, /kierownik zespołu/ Jan Tatar – kornet, Felicjan Ochman – akordeon, Kolasa Władysław – gitara, Jan Fedko – saksofon, Władysław Krawczyszyn –perkusja, Władysław Kłącz – puzon, Stanisław Filek – obligatoryjnie kierownik zespołu. Zespół „Jazz-odeon” występował również w antraktach sztuk teatralnych odgrywanych przez amatorski zespół teatralny z Kalwarii, którego próby odbywały się budynku „

Po wojnie kalwaryjska orkiestra, nie posiadająca umundurowania, występowała w ubraniach cywilnych. Pierwszym elementem jej wspólnego umundurowania stały się czapki przekazane orkiestrze przez Urząd Miasta Kalwarii pod koniec lat 50-tych..

W 1960 roku ze względu na chorobę kalwaryjską orkiestrę opuszcza ostatecznie ówczesny kapelmistrz – Władysław Gasiński. Z inicjatywy pracowników ówczesnej Rady Miasta – Naczelnika Bronisława Wichra oraz Henryka Raczyńskiego, około piętnastoosobową grupę muzyków obejmuje w 1960 roku Jan Kłącz. Jan Kłącz, zostając kapelmistrzem kalwaryjskiej orkiestry, odkupił za symboliczną kwotę od poprzedniego kapelmistrza Władysława Gasińskiego niemieckie książeczki marszowe tzw. marsz-buchle. Orkiestra dostaje od Rady Miasta lokal na próby mieszczący się w sali Szkoły Podstawowej w Urzędzie Rady Miasta Kalwarii, a za sprawą Spółdzielni Szewców i Cholewkarzy w Kalwarii otrzymuje pełne umundurowanie. 

Orkiestra wchodzi w skład zespołu artystycznego „Rytm”. Zespół ten składał się z trzech sekcji: chóru mieszanego, poszerzonej kapeli mieszanej oraz orkiestry dętej. Po 1963 roku próby orkiestry zostają przeniesione do nowego budynku Szkoły Podstawowej. Trzeba obiektywnie przyznać, że lata 60-te były dla orkiestry dobrym czasem. W związku z tym, że ówczesne władze znaczną część środków z budżetu przeznaczają na rozwój kultury w gminie, orkiestra wraz z innymi zespołami często występuje na licznych akademiach, apelach oraz wyjeżdża na przeglądy kultury.

W ramach Domu Kultury w Kalwarii działał między innymi duży chór męski oraz zespół pieśni i tańca, w którym nowych adeptów uczyła tańczyć żona Jana Kłącza – Jadwiga. W tym czasie znamienne są wyjazdy na przeglądy zespołów artystycznych do Wadowic. W przeciągu kilku lat zespoły artystyczne działające przy domu kultury w Kalwarii zdobywają w różnych kategoriach siedmiokrotnie pierwsze miejsca (czterokrotnie był to zespół pieśni i tańca), posiadając jedną z najliczniejszych reprezentacji w regionie. Jak wspomina Jan Kłącz zdarzały się lata, że do Wadowic wyjeżdżała 150-cio osobowa ekipa.

Na początku lat 60-tych z inicjatywy Cechu Rzemiosł orkiestra wraz z chórem występowała także na targach w Poznaniu. Ze względu na przychylność jaką Rada Miasta darzyła orkiestrę oraz polityczną koniunkturę tego okresu członkowie orkiestry otrzymywali w tym czasie po 25 zł za każdą próbę, a kapelmistrz otrzymywał regularną pensję. Orkiestra stając się orkiestrą miejską nie zerwała jednak więzi z klasztorem. Regularnie występowała bowiem w klasztorze w okresie Bożego Narodzenia, w okresie Wielkanocnym, w okresie oktawy Bożego Ciała i na corocznych obchodach Pogrzebu i Tryumfu Matki Bożej w sierpniu.

Niewątpliwą zasługą Jana Kłącza było odtworzenie trzech starych motywów dekretowych granych na początku XX-go wieku podczas uroczystości Obchodów Wielkiego Tygodnia. Motywy te odtworzone z pamięci i rozpisane na dwa głosy do dziś wykonywane są przez trębaczy kalwaryjskiej orkiestry podczas Misterium Wielkiego Tygodnia w Kalwarii Zebrzydowskiej. Lokalne władze tego okresu nie wyrażały sprzeciwu wobec takiego stanu rzeczy. Jedynie jak twierdzi Jan Kłącz, pełniący od 1964r. funkcję z-cy kierownika Szkoły Podstawowej w Kalwarii Zebrzydowskiej, a od 1973 r. Dyrektora, zarzucano mu tylko to, że kształcił muzycznie kleryków.

Jan Kłącz prowadzący w swoim życiu wiele muzycznych projektów o różnym charakterze, często sprawiał, że orkiestry spontanicznie łączyły się na kilka chwil, by dać wspólny koncert zebranej publiczności. Tak było w 1961 r. w Lanckoronie podczas obchodów 600-lecia powstania tego miasta. Zagrały wtedy wspólnie dwie orkiestry: orkiestra z Kalwarii oraz istniejąca jeszcze wtedy orkiestra z Lanckorony. Całość została wzbogacona występami zespołów tanecznych i śpiewaczych z tych dwóch miejscowości. Trzy lata później przy kalwaryjskim klasztorze na zakończenie Obchodów Pogrzebu i Tryumfu Matki Bożej zagrało już kilka połączonych orkiestr.

Z okresu lat 60-tych i 70-tych znamienne były pochody pierwszomajowe z udziałem delegacji kalwaryjskich zakładów produkcyjnych, instytucji kulturalnych oraz kalwaryjskiej orkiestry. Corocznym zwyczajem w dniu pierwszym maja było przeprowadzanie przy wtórze muzyki delegacji pracowników Zakładów: Przetwórstwa Owocowo-Warzywnego, Spółdzielni Waryńskiego oraz Gminnej Spółdzielni Samopomoc Chłopska na rynek.

Ze względu na natłok obowiązków zawodowych i aktywną działalność w wielu organizacjach społecznych (stanowisko Dyrektora Liceum, w-ce Prezes Koła ZBOWiD) Jan Kłącz opuszcza kalwaryjską orkiestrę w 1978 r. Jest to pierwszy poważny kryzys orkiestry. Orkiestra liczy wówczas około 15 członków, traci kapelmistrza i znów zaczynają się problemy lokalowe.

Z poparcia kolegów orkiestrę decyduje się przejąć jeden z jej członków, wnuk pierwszego kapelmistrza kalwaryjskiej orkiestry – Wojciech Gasiński. Dwuletni okres pełnienia funkcji przez Wojciecha Gasińskiego, to tak naprawdę próba ratowania przez niego orkiestry przed ostatecznym rozpadem. Niewątpliwą zasługą tego kapelmistrza było rozpoczęcie prac związanych z uporządkowanie i odtworzeniem zasobu nutowego orkiestry, który podczas kilkudziesięciu lat użytkowania zdekompletował się, a w niektórych przypadkach stał się nieczytelny. Nuty przepisywane ręcznie przez wielu członków orkiestry posiadały liczne błędy, dlatego Wojciech Gasiński obowiązek przepisywania nut wziął od tego momentu całkowicie na siebie.

W tym czasie próby orkiestry odbywają się w kalwaryjskim Liceum Ogólnokształcącym, w budynku Urzędu Miasta, w budynku Cechu Rzemiosł, a nawet w domu kapelmistrza Gasińskiego. Jednak największym problemem tego okresu dla orkiestry był brak instytucji, która mogłaby jej zapewnić podstawowe środki umożliwiające jej dalsze funkcjonowanie.

Wyjściem z trudnej sytuacji staje się propozycja ówczesnego Prezesa Ochotniczej Straży Pożarnej w Kalwarii Zebrzydowskiej Mariana Łężniaka dotycząca możliwości przejścia orkiestry do Straży Pożarnej i zmiana jej statutu z miejskiej na strażacką. Propozycja ta dawała korzyści obu stronom. Straż Pożarna posiadając w swoich szeregach orkiestrę mogła liczyć na większe dotacje z finansów publicznych, a orkiestra otrzymała nowy lokal na próby w nowo –wybudowanym budynku kalwaryjskiej OSP. Dodatkowo orkiestra otrzymała od kalwaryjskiej OSP umundurowanie.

Okres przejścia orkiestry pod Straż i zmiana jej statutu, poprzedzona zostaje jednak faktami, które będą miały w przyszłości duży wpływ na przyszły kształt i sposób funkcjonowania orkiestry. Mianowicie w 1978 r. za namową Kazimierza Malczyka – członka orkiestry, jej szeregi zasila Marian Górkiewicz – absolwent szkoły muzycznej pierwszego stopnia w klasie skrzypiec w Krakowie. Posiadając wykształcenie muzyczne i wrodzone zdolności w tym zakresie, podejmuje naukę gry na instrumentach dętych, szybko opanowując takie instrumenty jak: trąbka Es, bas, tenor, baryton i klarnet.

W 1980 r. w związku z planowanym przeglądem orkiestr strażackich w Wadowicach, orkiestra z Kalwarii zostaje zakwalifikowana do tego przeglądu przez Wojewódzki Zarząd Straży Pożarnej z Bielska Białej. Wymogi formalne (konieczność posiadania przez kapelmistrza wykształcenia muzycznego) zadecydowały o tym, że w maju 1980 r. na czas konkursu kapelmistrzowska buława przechodzi do rąk Mariana Górkiewicza. W Wadowicach kalwaryjska orkiestra zajmuje prestiżowe IV miejsce w województwie Bielskim, będąc co warto podkreślić, typowo amatorską orkiestrą. Orkiestra po raz pierwszy wystąpiła tam z zaaranżowanymi na orkiestrę znanymi melodiami rozrywkowymi. Aranżacji tych dokonał Marian Górkiewicz, a utwory te przyjmowane były owacjami przez wadowicką publiczność, gdyż stanowiły pewnego rodzaju urozmaicenie klasycznego repertuaru granego przez inne orkiestry.

Po powrocie z przeglądu, poparty przez kolegów z orkiestry i za zgodą dotychczasowego kapelmistrza Wojciecha Gasińskiego, Marian Górkiewicz zostaje kapelmistrzem kalwaryjskiej orkiestry. Swoją ponad dwudziestoletnią pracą w orkiestrze wychodził naprzeciw oczekiwaniom miejscowej publiczności, aranżując znane utwory rozrywkowe na szeroki skład orkiestrowy i dostosowując je do aktualnego poziomu muzycznego zespołu. Kontynuował i dokończył zapoczątkowane przez Wojciecha Gasińskiego prace związane z porządkowaniem i rejestrem zasobu nutowego orkiestry, dopisując brakujące partie głosowe dla wybranych instrumentów. Przejął także obowiązki związane z przepisywaniem nut. Oprócz aranżacji utworów rozrywkowych Marian Górkiewicz jest autorem kilku utworów muzycznych, a mianowicie: marszy wesołych, walca, poloneza oraz całego zbioru pieśni maryjnych, wielkopostnych i kolęd granych do dziś przez kalwaryjską orkiestrę. Do będących w posiadani orkiestry trzech motywów dekretowych autorstwa Jana Kłącza, dopisał trzeci głos, oraz skomponował dwa nowe motywy, które wkrótce weszły do programu kalwaryjskiego misterium Męki Pańskiej.

Pracę kapelmistrza rozpoczął od napisania marsza „Spotkanie druhów”. Marsz ten powstał w 1980r. na cześć połączenia się orkiestry kalwaryjskiej z Ochotniczą Strażą Pożarną z Kalwarii Zebrzydowskiej. Podobna była geneza kolejnego autorskiego utworu kalwaryjskiego kapelmistrza –walca „Bal Strażaków”. W latach 1986-1990 Marian Górkiewicz prowadził równolegle orkiestrę dętą z Przytkowic. Tam powstały kolejne utwory na orkiestrę, a mianowicie w 1985 marsz „Na Jubileusz” skomponowany z okazji Jubileuszu 75-lecia Straży Pożarnej z Przytkowic oraz utwór „Obietnica” napisany w 1991 na pamiątkę pewnej obietnicy złożonej tejże orkiestrze.

W tym okresie orkiestra występuje jeszcze na przeglądach w Pogwizdowie (1989), Choczni (1990) Zatorze (1992) Wadowicach (1992). W Choczni orkiestra wykonuje między innymi autorski utwór kapelmistrza, Poloneza „Miłe wspomnienia” napisanego jako wspomnienie miłych chwil spędzonych w orkiestrze.

W tym jak i późniejszym okresie orkiestry z Przytkowic i Kalwarii na okoliczność większych występów często łączyły się, grając wspólny repertuar ustalony przez ich kapelmistrza. Aby zapobiec nasilającemu się „wykruszaniu” orkiestry Marian Górkiewicz rozpoczął aktywną pracę z młodzieżą, która zaczęła sukcesywnie zasilać jej szeregi. Utworzona zostaje grupa młodzieżowa, która gra utwory typowo rozrywkowe zaaranżowane przez Mariana Górkiewicza. W tym okresie kapelmistrz poświęca młodym adeptom sporo dodatkowego czasu, przeprowadzając próby indywidualne z poszczególnymi członkami tej grupy w swoim domu. Wkrótce grupa ta występuje z zaaranżowanymi przez niego utworami rozrywkowymi na Przeglądzie Amatorskich Yespołów Artystycznych Gminnych Spółdzielni woj. Bielskiego w 1989 roku w Brennej, zajmując w swojej kategorii II miejsce.

Mający swoje rodzinne korzenie w Głębowicach Marian Górkiewicz, pisze jeszcze pod koniec lat 90-tych dedykowany swojej rodzinie marsz „Familijny”, który przekazuje do orkiestry w Głębowicach. Marsz ten również zostaje udostępniony orkiestrom z Kalwarii, Przytkowic i Leńcz, które do dziś po niego sięgają przy okazji miejscowych występów. Jako ciekawostkę należy dodać, że w tym okresie kalwaryjską orkiestrę zasila pierwsza wykształcona muzycznie przez Mariana Górkiewicza kobieta –klarnecistka Danuta Pacut oraz przyszły duchowny Piotr Waligóra. W kwietniu 1995 roku kalwaryjska orkiestra wyjeżdża do Dukli na zaproszenie kustosza kalwaryjskiego klasztoru ojca Stanisława Szydełko, aby uświetnić modlitwę w intencji wyniesienia na ołtarze św. Jana z Dukli.

W grudniu roku 1996 kalwaryjska orkiestra dostała z kolei możliwość występu na Benefisie 25-lecia pracy twórczej pochodzącego z Leńcz wspaniałego polskiego aktora –  Jerzego Treli. Aktor zaprosił bowiem za pośrednictwem spokrewnionej z nim żony Mariana Górkiewicza orkiestrę na swój Benefis w 1996r. do Teatru Stu. Orkiestra odegrała aktorowi sto lat oraz kilka utworów ze swojego repertuaru. W roku 1997 kalwaryjski kapelmistrz rozpoczyna tworzenie przy parafii w Leńczach młodzieżowej orkiestry dętej. Już rok później grupa 30-osobowej młodzieży dołącza do kalwaryjskiej orkiestry podczas uroczystości Pogrzebu Matki Boskiej.

Wielkim wydarzeniem nie tylko muzycznym, ale przede wszystkim duchowym dla orkiestry, była możliwość witania i żegnania papieża Jana Pawła II podczas jego pielgrzymki do Polski w 2002 roku. Jan Paweł II odwiedził bowiem klasztor ojców Bernardynów w Kalwarii Zebrzydowskiej. Łączone orkiestry Kalwarii i Leńcz wystąpiły z szerokim repertuarem pieśni religijnych.

W wyniku odejścia Mariana Górkiewicza z kalwaryjskiej orkiestry w marcu 2003 roku, odpowiedzialność za dalszy kształt orkiestry spada na powołany przez członków orkiestry trzyosobowy Zarząd w osobach: Tadeusz Stela – Prezes, Leszek Gielas – Skarbnik, Robert Mucha – Członek. Rozpoczynają się poszukiwania nowego kapelmistrza i nowych muzyków, bowiem kalwaryjska orkiestra liczy w tym czasie niespełna piętnastu członków. W lipcu 2003 roku kalwaryjską orkiestrę obejmuje Karol Piątek z Żywca.

Lata 2003 – 2004 to okres wzmożonej pracy szkoleniowej orkiestry z nowym kapelmistrzem. Niewątpliwą zasługą Karola Piątka tego okresu jest wprowadzenie do repertuaru orkiestry nowych gatunków muzycznych i położenie nacisku na rdzenne, a czasem nawet narodowe cechy każdego z nich. Po raz pierwszy z częściowo nowym programem orkiestra wystąpiła już w lutym 2004 r. w oddawanej sali gimnastycznej Liceum Ogólnokształcącego w Kalwarii Zebrzydowskiej. Na zaproszenia Dyrektora tej placówki Piotra Janusiewicza orkiestra uświetniła uroczystość oddania pierwszej w Kalwarii pełnowymiarowej sali gimnastycznej.


Opracowano na podstawie „Dzieje Kalwaryjskiej Orkiestry Dętej 1847-2007″ autorstwa Rafała Piętonia.
Powielanie bez zgody autora zabronione. Książka do nabycia w zarządzie orkiestry lub u autora. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *